Posty

Wyświetlam posty z etykietą II wojna światowa

Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania

Obraz
Jak usłyszeliśmy prawie rok temu w niesamowicie ważnym (powiem nawet więcej -- historycznym) przemówieniu Mariana Turskiego: Auschwitz nie spadło z nieba . Do Auschwitz niemieckie władze oraz niemieckie społeczeństwo dochodziło. O tym dochodzeniu (o rozwoju zbrodniczych działań) pisał m.in. Timothy Snyder w przytaczanej tu nie tak dawno pracy Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie (polecam!). Ciekawą perspektywę badawczą w tym zakresie prezentują również dwaj naukowcy -- historyk Sönke Neitzel oraz psycholog społeczny Harald Welzer -- w pracy  Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania  (niem. Soldaten: Protokolle vom Kämpfen, Töten und Sterben ). Całość pracy została zbudowana na materiałach będących wynikiem funkcjonowania tzw. obozów podsłuchowych (m.in. obozu w Trent Park ), w których przy użyciu podsłuchów zdobywano informacje od przebywających tam, wziętych do niewoli niemieckich żołnierzy (w tym wysokich rangą oficerów Wehrmachtu oraz -- w mniejszym zakresie -...

Wrócę, gdy będziesz spała

Obraz
W ostatnim okresie znowu mam więcej na głowie, kończąc powoli rzeczy, które dokończyć już dawno powinienem ( First Things First ). Brakuje w związku z tym czasu na pisanie o książkach, które (pewnie bardziej niż czytam) podczytuję w tak zwanym międzyczasie . A muszę też przyznać, że zafundowałem sobie dobrą jazdę w głowie, zabierając się najpierw za  Ciemno, prawie noc Joanny Bator  [ 1 ], następnie zaś biorąc do ręki  Wrócę, gdy będziesz spała. Rozmowy z dziećmi Holocaustu   Patrycji Dołowy . Obie książki w kategorii "wspomnienia z dzieciństwa" raczej nie do polecenia dla emocjonalnych wrażliwców. Do książek w stylu  Wrócę, gdy będziesz spała (holokaustowe wspomnienia tych, którzy w czasie II wojny światowej byli zaledwie dziećmi) podchodzę z dużym dystansem. Mam przeświadczenie o bardzo dużym ryzyku -- nomen omen -- infantylizacji zagadnienia; w końcu nie można wymagać od pamięci dzieci więcej, niż były wówczas w stanie zrozumieć czy przyswoić. Część wydarze...

Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie

Obraz
Przejściowo sprawujący w Polsce władzę PiS nie za bardzo przepada za Timothym Snyderem , bo i Timothy Snyder nie za bardzo przepada za przejściowo sprawującym w Polsce władzę PiSem -- a w zasadzie za wersją "prowadzonej" (przez działaczy i aparatczyków partyjnych) polityki historycznej. Przyznam, że jakoś szczególnie mu się nie dziwię. Dziwię się za to działaczom PiS, którzy nie przepadają (przynajmniej deklaratywnie) za Timothym Snyderem, bo już dawno nie czytałem książki, która w tak sensowny i konkretny sposób byłaby w stanie wesprzeć polską politykę historyczną. Wydaje się to tym bardziej istotne, gdyż Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie dotyka bardzo drażliwych z polskiego punktu widzenia zagadnień związanych z II wojną światową i Holokaustem. Choć przyjęta przez T. Snydera optyka historyczna miejscami może wydać się dyskusyjna (i bardzo dobrze!), w moim odczuciu jest spójna, dobrze uargumentowana -- a przez to stanowi dobry punkt wyjścia do rozmowy o Holokauście....

Co u Pana słychać?

Obraz
Pomysł na sięgnięcie po nieco już zapomniany reportaż Krzysztofa Kąkolewskiego Co u pana słychać? przyszedł mi do głowy w czasie lektury książki Palimpsest Powstanie Radosława Wiśniewskiego. Na końcu Palimpsestu autor umieścił ponad 230 przypisów, z których znaczną część stanowią krótkie noty biograficzne osób wspominanych w publikacji. Wśród znalazło się kilka przypisów odnoszących się do biografii nazistów związanych z historią powstania. W przypadku dwóch z nich -- Günthera Rohra oraz Heinza Reinefahrta -- w oczy rzucają się dwie kwestie: wysoka ranga (generałowie -- odpowiednio Wehrmachtu i SS) oraz znacznie późniejsze w stosunku do daty zakończenia wojny lata śmierci (rok 1966 i 1979). Piotr Gursztyn w rozmowie z Arleną Sokalską Ludobójstwa w Warszawie dokonali tzw. zwykli Niemcy. Na rozkaz stawali się bestiami (5 sierpnia 2019 r.) tak opisywał ich rolę w czasie tłumienia Powstania i pacyfikacji stolicy: Siłami na Ochocie dowodził generał Wehrmachtu Günther Rohr, który z ...

Palimpsest Powstanie

Obraz
Skoro już wpadłem w pewien ciąg warszawski (wcześniejsze wpisy dotyczyły książek Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014 Marcina Napiórkowskiego oraz Powstanie z ruin. Historia odbudowy Warszawy w latach 1945-1956 Roberta Nowaka), postanowiłem w dalszej kolejności sięgnąć po książkę Radosława Wiśniewskiego Palimpsest Powstanie . Nieskromnie wspomnę, że miałem swój niewielki wkład w jej wydanie, dzięki czemu do rąk dostałem numerowany egzemplarz z podpisem autora. A piszę to jedynie w kontekście tego, aby i Was P.T. Czytelnicy i Czytelniczki (w miarę Waszych możliwości) zachęcić do wspierania projektów wydawniczych, które wydają się Wam ciekawe bądź istotne. Książka ta to swego rodzaju powrót do tematyki z pracy M.Napiórkowskiego Powstanie umarłych , ale w zupełnie innym wymiarze. Zamiast analizy polityki pamięci u R.Wiśniewskiego dostajemy "samą pamięć" -- zindywidualizowane i mocno emocjonalne podejście do tematu Powstania Warszawskiego, nakreślone przez ...

Powstanie z ruin. Historia odbudowy Warszawy w latach 1945-1956

Obraz
Po przeczytaniu pracy Marcina Napiórkowskiego Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014 postanowiłem pozostać w temacie i sięgnąłem po kolejną książkę, która ma w swoim tytule powstanie, drugie słowo w tytule dotyczy pewnej kategorii śmierci (w tym przypadku -- śmierci technicznej  at its finest ) oraz Warszawy. Książkę Powstanie z ruin. Historia odbudowy Warszawy w latach 1945-1956 Roberta Nowaka określiłbym jako książkę-manifest. Z pewnością jest to "publikacja zaangażowana", w której autor zajmuje wyraźną pozycję ideową. Oczywiście ma w niej swoje racje -- sam podzielam wiele z prezentowanych w książce poglądów. Ale myślę, że warto na samym początku dać takie zastrzeżenie, żeby nie było niedomówień. Niestety przy tym wszystkim publikacja ma charakter faktograficzny, przy czym -- co jest jej bardzo dużym minusem -- jak na tak nasiąkniętą faktami publikację jest wyjątkowo słabo uźródłowiona. Nie oznacza to oczywiście, że przytaczane w książce co i rusz dane...

Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014

Obraz
Ze względu na to, że po raz pierwszy opisuję tu książkę tego autora, zacznę ten wpis od tego, że wysoko cenię sobie działalność Marcina Napiórkowskiego . Zajmuje się on bowiem niezbyt popularną w Polsce kwestią badania mitów. I o ile mam świadomość tego, że tworzenie i kultywowanie mitów to przypadłość ogólnoludzka, o tyle zastanawiam się czasami nad tym, czy jako Polacy nie mamy w swoich mitach szczególnego upodobania. Albo przynajmniej czy nie reagujemy wyjątkowo mocno na próby ich podważania albo weryfikacji. Tego jednak nie wiem. Tak czy inaczej -- Marcin Napiórkowski mitu związanego z powstaniem warszawskim nie próbuje w żaden sposób obalić (czy nawet podważyć). Stara się go opisać. A może nawet nie tyle bezpośrednio opisuje sam mit, ale sposób jego funkcjonowania w polskim społeczeństwie na przestrzeni kolejnych dekad. Przyjmuje on za Jeffrey'em K. Olickiem , że pamięć jest  path-dependent ,   zależna od swojej historii [s. 7]. Dla zrozumienia funkcjonowania...

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Obraz
W czasie tzw. przerwy świąteczno-noworocznej sięgnąłem po dwa reportaże Czarnego -- Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy Anety Prymaki-Oniszk oraz Wojna nie ma w sobie nic z kobiety Swiatłany Alaksandrauny Aleksijewicz. Dwie książki o dwóch wojnach światowych, które bardzo dużo łączy -- obie napisane przez kobiety, przywracające należne miejsce kobiecej perspektywie (szczególnie  Wojna nie ma w sobie nic z kobiety ), poruszające tematy związane z dwoma istotnymi wydarzeniami z dziejów świata (a przynajmniej jego europejskiej części) z punktów, które mimo upływu dziesiątków lat pozostają przemilczane lub przykryte przez historię wielkich dowódców, wielkich bitew i wielkich zwycięstw. A jednocześnie w dużej mierze dotyczą wielkiego cierpienia, wielkiego poświęcenia i wielkiego heroizmu. O czym będzie moja książka? No, o wojnie, jeszcze jedna... Po co? Było już wiele wojen - małe i duże, znane i nieznane. A jeszcze więcej o nich napisano. Tyle że... Pisali mężczyźni o mężczyz...