Posty

Wyświetlam posty z etykietą Edward Abramowski

Dzieje życia i twórczości Edwarda Abramowskiego

Obraz
Kooperatywę  [ 1 ] Edwarda Abramowskiego w opracowaniu Remigiusza Okraski przeczytałem 7 lat temu (aż dziw bierze, że to już tyle czasu!), ale postać i idee autora osiadły mi mocno w głowie i siedzą tam do dzisiaj. Edukację odebrałem jak widać raczej słabą, bo odkrycie tej postaci i jej idei w niemalże 30 wiośnie mojego życia było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Zaskoczeniem o tyle większym, że dzięki Abramowskiemu doznałem uczucia odnalezienia pewnego punktu na mojej  ideologicznej mapie. Światopoglądowo trafiłem na półkę, której (podświadomie?) szukałem, zaś Abramowski pomógł mi uporządkować w głowie kilka spraw z tematyki społeczno-politycznej. Do postaci Edwarda Abramowskiego mam więc duży sentyment. Nie miałem jednak przeświadczenia, że Abramowskiego rozumiem. Widziałem pewne punkty, kojarzyłem pewne hasła, ale z dzisiejszej perspektywy widzę, że niektóre rzeczy co najwyżej sobie do- i nadinterpretowałem. Nie to, żebym teraz już całego Abramowskiego rozumiał ...

Kooperatywa

Obraz
Książkę dostałem już dość dawno temu, w zasadzie nawet trudno mi sobie przypomnieć od kogo. Być może od Szymona , chociaż gdzieś się to w pamięci zatarło. Jednak od kogokolwiek -- dziękuję. Książka na półce -- jak to się czasami mówi -- dojrzewała, chociaż może to ja dojrzewałem do jej przeczytania. Tak czy siak, coś się w tym czasie na pewno działo. Konstytucja demokratyczna jest to tylko forma prawna, która sprzyja rozwojowi wolności; ale cała treść demokracji, jej rzeczywista siła i rzeczywista ochrona swobód ludzkich pochodzić musi od samego społeczeństwa, od jego kultury demokratycznej. Tam tylko, gdzie w życiu społecznym przejawia się szeroka tolerancja, odraza do narzucania komuś przemocą swoich przekonań i zwyczajów; gdzie ludzie umieją samodzielnie urządzać wszystkie swoje sprawy; gdzie czynnikiem publicznego życia nie jest nakaz i przemoc, ale solidarność i dobra wola - tam tylko demokracja istnieje naprawdę. [s. 104-105] Jedno jednak trzeba przyznać -...