Kapitalizm. Historia krótkiego trwania
Nareszcie udało mi się zabrać za książkę Kacpra Pobłockiego Kapitalizm. Historia krótkiego trwania . Usłyszałem dotychczas o niej tyle dobrego, że nie mogłem się doczekać zderzenia z rzeczywistością (czyli weryfikacji pojawiających się z różnych miejsc ochów i achów ). Nie często przecież się zdarza (przynajmniej w Polsce), żeby antropolog porywał się na sporej objętości pracę tak mocno zahaczającą o sferę ekonomii (choć przecież nie tak bardzo odległą od naukowych korzeni Kacpra -- antropologii; wszak ekonomia to nauka społeczna). Czekałem na tę książkę tym bardziej, że autor porwał się na opisanie czegoś z pozoru tak oczywistego, jak kapitalizm. Bo z kapitalizmem jest trochę jak z koniem [ 1 ]. Przyznaje to zresztą sam autor, który pisze, że nikomu w Polsce nie trzeba tłumaczyć co najmniej dwóch rzeczy -- czym jest Zachód oraz czym jest kapitalizm (jako pojęcia zrozumiałe "same przez się" [s. 51]). Co nie znaczy, że te pojęcia są aż tak oczywiste, jak się wydają. ...