Posty

Przeciw demokracji. Idee polityczne XX wieku w Europie

Obraz
Zacznę od początku, czyli od tytułu. Tytuł polskiego wydania -- z całym szacunkiem dla tłumacza , któremu przecież językowo nawet do pięt nie dorastam (a i nie wiem ile miał na to wpływu) -- w moim odczuciu może wypaczać sens publikacji dla tych, którzy dopiero planują po nią sięgnąć. W oryginale książka dostała tytuł Contesting Democracy (...), co przetłumaczyłbym najbardziej łopatologicznie jako "kontestowanie demokracji", "spieranie się z demokracją" -- lub w podobny, ale bardziej finezyjny sposób. "Przeciw demokracji" kojarzy się z oporem wobec niej, tworzeniem alternatywnej wobec demokracji formy rządów -- gdy tymczasem najczęściej chodziło o alternację zasad, a nawet o jeszcze lepszą realizację idei demokracji (w oczach tych, którzy daną ideę wcielali w życie). (...) w bardzo specyficznym znaczeniu tego słowa, XX wiek - po I wojnie światowej - był stuleciem demokracji. (...) nawet polityczne eksperymenty bardzo ostro odcinające się od demok...

Kapitalizm. Historia krótkiego trwania

Obraz
Nareszcie udało mi się zabrać za książkę Kacpra Pobłockiego Kapitalizm. Historia krótkiego trwania . Usłyszałem dotychczas o niej tyle dobrego, że nie mogłem się doczekać zderzenia z rzeczywistością (czyli weryfikacji pojawiających się z różnych miejsc ochów i achów ). Nie często przecież się zdarza (przynajmniej w Polsce), żeby antropolog porywał się na sporej objętości pracę tak mocno zahaczającą o sferę ekonomii (choć przecież nie tak bardzo odległą od naukowych korzeni Kacpra -- antropologii; wszak ekonomia to nauka społeczna). Czekałem na tę książkę tym bardziej, że autor porwał się na opisanie czegoś z pozoru tak oczywistego, jak kapitalizm. Bo z kapitalizmem jest trochę jak z koniem [ 1 ]. Przyznaje to zresztą sam autor, który pisze, że nikomu w Polsce nie trzeba tłumaczyć co najmniej dwóch rzeczy -- czym jest Zachód oraz czym jest kapitalizm (jako pojęcia zrozumiałe "same przez się" [s. 51]). Co nie znaczy, że te pojęcia są aż tak oczywiste, jak się wydają. ...

Sen o władzy. Inteligencja wobec niepodległości

Obraz
Koniec innych obowiązków pozwolił mi dokończyć opracowanie Darii Nałęcz   Sen o władzy. Inteligencja wobec niepodległości . Publikacja utrzymana jest w duchu czegoś, co roboczo nazywam "polską szkołą pisarstwa historycznego" -- nagromadzenie faktów na 1 cm^3 jest bardzo uczciwe. Jest to jednak przydatne, podręczne źródło informacji na temat polskiej sceny politycznej okresu międzywojennego -- nie tylko dla historyków, ale też dla miłośników, fanów i koneserów teorii państwa i prawa. Tym bardziej, że autorka zajęła się w opracowaniu przede wszystkim centrum polskiej sceny politycznej tego okresu -- ugrupowaniami, które (jak wskazywali ich przedstawiciele) miały ambicje być siłą równoważącą zarówno lewą, jak i prawą stronę polskiej polityki międzywojennej. Mam wrażenie (być może błędne, ale jednak), że ta tematyka nie jest szczególnie intensywnie omawiana w Polsce. Sen o władzy D.Nałęcz stanowi rozkoszną wiwisekcję niesamowicie porozdzieranej polskiej sceny politycznej ...

Nauczyciel Sztuki

Obraz
Na początek reklama. Od powołania na stanowisko dyrektora łódzkich bibliotek miejskich (teraz już bardziej: Łódzkiej Biblioteki Miejskiej) pana Pawła Brauna [ 1 ], temat miejskiej książnicy ruszył z kopyta. Niecały miesiąc temu do lokalu przy ul. Narutowicza 8/10 przeniesiono z ul. Struga śródmiejską bibliotekę [ 2 ]. Pomijam niewątpliwe plusy tego miejsca -- dostępna przestrzeń na parterze, przyjemna aranżacja przestrzeni czy "drugie skrzydło" biblioteki, w którym znajdują się sektory do innych aktywności, m.in. sala komputerowa, edukacyjna, sala do gier, czy do nauki języków obcych. Nareszcie mam bibliotekę miejską, do której jestem w stanie dotrzeć przy moich kosmicznych godzinach funkcjonowania. Biblioteka Otwarta jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 20.00, dodatkowo zaś w soboty w godz. 9.00 - 15.00. Ale nie tylko godziny otwarcia, lecz również nowe podejście do czytelnika [ 3 ] zachęciły mnie do założenia konta bibliotecznego -- i oto jestem. Pie...

Katolicyzm w doktrynach ugrupowań narodowo-radykalnych do roku 1939

Obraz
Zdaje się, że już wieki temu JG-W wraz z Szanownym Małżonkiem oczyszczali jedno z łódzkich mieszkań, przy okazji przekazując w dalsze -- jak to w legendach bywa dobre -- ręce książki z domowej biblioteczki. W moje (czy dobre, nie mnie oceniać) ręce wpadła nieduża objętościowo publikacja autorstwa Bogumiła Grotta Katolicyzm w doktrynach ugrupowań narodowo-radykalnych do roku 1939 . Autora nie kojarzyłem, ale tytuł brzmiał dobrze. Książka swoje odleżała (żadna nowość!) aż w końcu do torby podróżnej potrzebowałem publikacji niedużej, a przenośnej, i trafiło na tę właśnie. Jedną z pierwszych myśli było "ciekawe, co na ten temat napisałby endek", a tu proszę. Powiedzmy, że dobrze się złożyło -- nieznany mi wcześniej Bogumił Grott to publicysta Myśli Polskiej, Naszego Dziennika, jak również członek Komitetu Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków. Także trafiłem. dobrze. Książka składa się z czterech rozdziałów: I. Nacjonalizm narodowo-radykalny "nacjonalizme...

Z problematyki cyberpunku. Literatura - sztuka - kultura

Obraz
Jako kryptofan filmów science fiction, oglądanych pokątnie nocami w domowych pieleszach (filmowy skrytożerca ?), postanowiłem nieco podciągnąć swoją wątpliwej jakości wiedzę z przedmiotowego zakresu. Lektura książki Adam Mazurkiewicz: Z problematyki cyberpunku. Literatura - sztuka - kultura (nabytej wieki temu w ramach zakupów w Wydawnictwie Uniwersytetu Łódzkiego) wydawała mi się w tej kwestii całkiem dobrym pomysłem. Liczyłem też po cichu na podpowiedzi po co powinienem jeszcze sięgnąć jeżeli chodzi o kinematografię. Tak, wiem, cyberpunk to w tym aspekcie nisza nisz, pył gwiezdny i tak dalej -- ale od czegoś trzeba zacząć. Odczucia po lekturze? Niestety -- głównie niedosyt. Jeżeli chodzi o stronę formalną publikacji, podzielona została na trzy części: rozbudowany wstęp, Historia i teoria problematyki cyberpunkowej oraz Hasła (stanowiące największą część publikacji). Część Hasła (strony od 111 do 411) zorganizowana została w formie encyklopedii, gdzie pod kolejnymi hasłam...

Urbanalia - miasto i jego teksty

Obraz
Po powieści My Jewgienija Iwanowicza Zamiatina wróciłem literacko do tematyki miejskiej, biorąc do rąk kolejną nowość wydawniczą -- książkę Urbanalia - miasto i jego teksty dr hab. Katarzyny Szalewskiej (jednej z najmłodszych osób z profesurą, jakie widziałem w Polsce :-) Serdeczne gratulacje!). Powrót do tematyki miejskiej był po raz kolejny niezwykle ciekawy i inspirujący -- po książce Ciągłość miasta. Prolegomena geografa dra Mikołaja Madurowicza, Urbanalia - miasto i jego teksty autorstwa zaciekawionej tematyką miejską filolożki Katarzyny Szalewskiej okazały się kolejnym dobrym wyborem książkowym. Praca, co jest oczywistą konsekwencją powyższego, stanowi przyjemną lekturą z pogranicza literaturoznawstwa / kulturoznawstwa i urbanistyki, przy czym pozwala spojrzeć z nowej perspektywy na wszystkie te obszary. Tytułowe urbanalia, co niestety nie zostało wyraźnie wyodrębnione na samym początku pracy, to " (...) małe formy miejskie (...), wśród których wyróżnić można tak...