Posty

Jak wygrywać kampanie. Komunikacja dla zmian

Obraz
Czytając "Jak wygrywać kampanie. Komunikacja dla zmian" Chrisa Rose'a już po przeczytaniu wydanej w 2013 roku przez INSPRO "Kuźni Kampanierów"  odwróciłem logikę kolejności tych publikacji, przechodząc od praktyki do teorii. Choć być może stwierdzenie "teoria" w przypadku książki Chrisa Rose'a jest nieco na wyrost. "Jak wygrywać kampanie. Komunikacja dla zmian" ( spis treści oraz wstęp do książki są dostępne online ) ma formę poradnika. Choć w pracy jest dużo list / zestawień oraz schematów, nie jest to krótki przewodnik step-by-step, po przeczytaniu którego organizacja skutecznej kampanii będzie ograniczała się do odhaczania zadań z listy. Jak napisał Mateusz Kuryła Rozczarowani będą ci, którzy w książce Rose’a zaczną szukać prostej recepty na sukces polityczny i jednoznacznych wskazówek w stylu „Wygrywanie kampanii w pięciu krokach dla opornych” . Publikacja -- o czym również wspominał w swoim tekście cytowany wyżej autor...

Igrzyska Olimpijskie w Berlinie. Jak Hitler ukradł olimpijski sen

Obraz
Zacznę od wysokiego C , graniczącego z tzw. " nadużyciem semantycznym " -- ciekawie czytało się pracę Guy'a Waltersa o berlińskich igrzyskach olimpijskich z 1936 w kontekście kończącego się dzisiaj brazylijskiego "mundialu" . Nie, nie chcę porównywać nikogo do Hitlera ( reductio ad Hitlerum ), czym -- zgodnie ze świętym prawem Godwina -- odebrałbym wielu już w pierwszym zdaniu chęć do dalszej lektury. Na przykładzie letnich igrzysk olimpijskich z 1936 -- co, moim zdaniem doskonale wykazuje w autor -- widać jak na dłoni, że sport nigdy nie był "bytem autonomicznym". To, co oglądamy w czasie zawodów na stadionie -- czy to olimpijskim, czy piłkarskim -- to jedynie mały wycinek rzeczywistości, spektakl grany na oczach świata. Za kurtyną tego przedstawienia dzieją się zaś rzeczy, o których tzw. "świat" ( vel  "światowa opinia publiczna") najchętniej by zapomniał(-a). Tak dzieje się w przypadku tegorocznych Mistrzostw Świ...

Bogowie u władzy

Obraz
Coraz mniej czasu na czytanie, jeszcze mniej czasu na to, by napisać choć kilka słów o tym, co już się przeczytało. W ramach nadrabiania zaległości kilka słów o niezwykle ciekawej pracy Moniki Milewskiej "Bogowie u władzy" (w ramach kryptoreklamy -- niemal wszystko, co wydaje  słowo/obraz terytoria można brać do ręki w ciemno). Praca ta nie jest kompendium wiedzy na temat żadnego z opisanych przywódców. Historie Aleksandra Wielkiego , Juliusza Cezara , Kaliguli , Napoleona Bonaparte , Włodzimierza Lenina , Benity Mussoliniego , Adolfa Hitlera , Józefa Stalina , Nicolae Ceaușescu czy koreańskiej dynastii Kimów są jedynie egzemplifikacją, wskazaniem przenoszenia na nich (lub przypisywania sobie) cech przynależnych bogom. Boskie mity , legitymizujące oraz napędzające władzę od starożytności nie traciły na swej użyteczności z biegiem lat, zmieniały się jedynie uosobienia nieśmiertelnych bogów. Boskie pochodzenie Aleksandra Wielkiego, Juliusza Cezara czy Kaliguli ...

Inkwizycja

Obraz
Pamiętam pewne wakacje, choć trudno mi teraz będzie określić rok -- czy to było w czasie studiów, czy może jeszcze w liceum. Spędzałem je na wsi w bezpiecznej odległości od najbliższego ośrodka miejskiego, korzystając z dobrej pogody na rozwieszonym w ogrodzie hamaku zaczytywałem się w " Torqueamadzie "  Jerzego Cepika . Być może to sympatyczne wspomnienie wsi sielskiej, anielskiej ( nie mylić z Mickiewiczem ) sprawiło, że w czasie wizyty w księgarni Tak Czytam poza innymi książkami sięgnąłem po dość oryginalnie wyglądającą "Inkwizycję" A. Heusa. Nie dość, że pozycja wydana przez wydawnictwo, które absolutnie nic nie mówi (nawet z internetu trudno coś ciekawego wygrzebać na jego temat), to dodatkowo na okładce w prawym dolnym rogu ktoś zgrabnie umieścił ograniczenie wiekowe; książkowe Parental Advisory ? Bez żartów, młodsi i tak czytają tylko to, co muszą. O ile w ogóle. Także przygarnąłem książkę w promocyjnej cenie. W związku z tym, że autor pracy nies...

Krzyż i koło. Z historii symboliki chrześcijańskiej

Obraz
Świąteczna chwila oddechu i między jednym, drugim, trzecim a kolejnym świątecznym posiłkiem ( nie jesteś głodny? zjedz jeszcze kawałek... ) udało mi się dokończyć "Krzyż i koło: z historii symboliki chrześcijańskiej" Borisa Uspienskiego. Jeżeli zachować prosty (być może jedynie stereotypowy) podział na zachodni oraz wschodni styl prac naukowych, książka Borisa Andriejewicza plasuje się zdecydowanie mocno na wschód ( gdzie musi być jakaś cywilizacja ) -- najeżona danymi oraz tekstami źródłowymi tak, że przebrną pewnie jedynie totalne freaki lub studenci przed ważnym egzaminem (podpowiem: studia dawno mam za sobą). Chyba pierwszy raz spotkałem się z pracą, gdzie na 140 stron tekstu przypada drugie tyle stron z przypisami -- które z kolei (ze względu na ich objętość oraz ulokowanie na... hm.. końcu książki?) zacząłem czytać po skończeniu części zasadniczej. Jednak warto sięgnąć po te "dodatkowe" 140 stron, jest tam kilka dobrych komentarzy oraz fragmentów t...

Sztuka strategii. Teoria gier w biznesie i życiu prywatnym

Obraz
Opiekując się biurem K. pożyczyłem z półki jedną z serii książek "Klasyka biznesu", wydaną kilka ładnych lat temu przez Rzeczpospolitą (oczywiście K. nie dowiaduje się o tym fakcie czytając ten tekst, od tego czasu również zdążyła coś ode mnie pożyczyć z półki ;-) ). Nie tyle pociągnęła mnie koncepcja osiągnięcia biznesowego i życiowego sukcesu, który "obiecują" wydawcy w anglojęzycznym tytule publikacji, ile chęć poczytania o teorii gier opisanej w atrakcyjny i w miarę przystępny sposób, nie wyłączając ciekawych zastosowań tejże w różnych dziedzinach. Mimo to o samej książce trudno mi coś napisać, mam po jej przeczytaniu mieszane uczucia (w kontekście oczekiwania vs rzeczywistość). Z jednej strony znalazło się w książce kilka naprawdę ciekawych myśli oraz przykładów, które pokazały różne zastosowania elementów teorii gier w praktyce (jeśli ktoś ciekaw, dlaczego w przeważającej większości używamy klawiatury w układzie QWERTY albo jakie czynniki zdecydowa...

Kuźnia Kampanierów

Obraz
"Kuźnię Kampanierów", wydaną pod koniec zeszłego roku przez łódzkie INSPRO , dostałem od Rafała Górskiego stosunkowo niedawno (mając już "na wykończeniu" Dziennik 1954 Tyrmanda ). Publikacja nie jest objętościowo potężna (193 strony), ale biorąc pod uwagę moje stosunkowo wolne tempo przetwarzania różnych publikacji akurat tę przeczytałem w zaskakująco szybkim tempie. Znaczy się -- czytelność książki jest w porządku, a więc można policzyć jej to za pierwszy plus ;-) Założeniem publikacji -- przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu (popartym czynnikiem obiektywnym w postaci podtytułu "poradnik walczących społeczników") -- było przybliżyć obecnym oraz przyszłym kampanierom (i kampanierkom?), lub po polsku: ludziom prowadzącym kampanie -- różne aspekty prowadzenia tego typu działań, wykorzystując przy tym dużą różnorodność tematów prowadzonych kampanii. W tym momencie pierwszy zawód dla tych, którzy liczą na dostanie w swoje społecznikowskie ...