Posty

Berliński żołnierz

Obraz
Wojna, zawsze taka sama. To był nieuchronny koniec drogi jaką obrała ludzkość. Wszyscy liczyli na zwycięstwo, każdy był optymistą. W miarę eskalacji działań wojennych, optymizm zanikał a społeczeństwo zaczęło się rozpadać. Zbudowano wielkie schrony dla bogatych, wpływowych i potężnych oraz tych, którzy mieli zapewnić im przetrwanie. W schronach zgromadzono zapasy i sprzęt. Przeszłość została daleko w tyle. Teraźniejszość przestała istnieć. Jedynej nadziei można było upatrywać w przyszłości . W niewiele komputerowych gier miałem okazję grać, pewnie dlatego tak w pamięć zapadła mi ta, którą raczyłem się jeszcze na pierwszym roku studiów, wykorzystując do tego stary, stacjonarny komputer, który dzięki uprzejmości moich domowników dostałem w wyprawce do Łodzi. Pierwsze słowa wpisu to -- żadna tajemnica -- fragment intro z gry Fallout Tactics: Brotherhood of Steel . Cytat ten skojarzył mi się dziś z opisem świata przedstawionego w autobiograficznej książce Helmuta ...

Podłe ciała

Obraz
Swego czasu M.Sz. przyniosła do miejsca naszego całotygodniowego bytowania i ćwiczenia tężyzny umysłowej, cierpliwości do tego łez padołu i kilku innych rzeczy, dwie książki. Jedną z ich były Podłe ciała francuskiego filozofa i historyka, Grégoire'a Chamayou'a . Kiedy jakiś czas później dała znać, że dobrzy ludzie ze słowo / obraz terytoria mają fantastyczną promocję (wszystkie książki za pół ceny) bez zastanowienia zamówiłem dwie pozycje: Teologia i filozofia żydowska wobec Holocaustu (dla M.) oraz właśnie Podłe ciała (dla siebie). Praca Grégoire'a Chamayou'a to rozważania o niemal odwiecznej potrzebie badań i eskperymentów, które prowadziły do pośredniego lub bezpośredniego zwiększania stanu wiedzy na temat biologicznych aspektów naszego funkcjonowania -- ale także rozważania o "władzy", która pozwalała te eksperymenty przeprowadzać. Władzy rozumianej zarówno jako bezpośrednia zwierzchność, jak i wyższość jednych ludzi nad innymi z racji pochodz...

Zły

Obraz
Od razu po "Dzieciach wolności" Marca Levy'ego wziąłem do ręki "Złego" Leopolda Tyrmanda, którego dostałem od warszawskiej Kaś [dziękuję! ;] ] z jedną adnotacją "najważniejsza powieść dla warszawiaków" oraz jedną dedykacją "trochę Warszawy i miejskiego folkloru dla moich łodzian". Cóż, wpisy od Kaś to dla mnie wystarczająca rekomendacja, a że Warszawę zna i kocha, to i wie co o niej pisze ;-) Z powieści Tyrmanda Warszawa aż się wylewa. Miałem sporo przyjemności z wyobrażania sobie miejsc, w których odgrywały się kolejne sceny i wydarzenia, zaś dla osoby z Warszawy, znającej to miasto jeszcze lepiej niż ja, może być to naprawdę fajna przygoda. Niewątpliwą zaletą "Złego" jest to, że Tyrmand opowiadając o Warszawie lat '50 XX wieku sam w tej Warszawie mieszkał. Pisząc "Złego" od maja do grudnia 1954 roku nie musiał zastanawiać się nad szczegółami rzeczywistości tego czasu -- opisywał Warszawę dokładnie taką, jak...

Dzieci wolności

Obraz
Z "Dziećmi wolności" Marca Levy'ego (kolejnej książce zgarniętej za grosze z półki w Realu ) mam pewien problem. Z jednej strony pomysł opisania działalności francuskiego  Résistance z perspektywy wspomnień zaledwie dwudziestoletniego chłopaka wydaje mi się (mimo wszystko) fajną ideą. Opowieść, podzieloną na trzy rozdziały (odpowiadające trzem kolejnym okresom w życiu Jeannota -- ojca autora książki, jego brata Cloude'a i ich współtowarzyszy i współtowarzyszek z 35. brygady Résistance), czytało się całkiem płynnie, jak na poruszaną tematykę nawet nie aż tak bardzo obciążała psychikę -- choć opisy realiów codziennego życia w pogrążonej w wojnie Francji dawały do myślenia. Z drugiej zaś strony cała opowieść "naładowana" problemami życia francuskiej młodzieży z ruchu oporu wydawała się w wielu miejscach taka... nijaka. Poczynając od opisów kolejnych "miłostek" głównego bohatera (które pojawiały się i znikały bez zgłębiania tematu i znaczących ...

Arab strzela, Żyd się cieszy

Obraz
Jeżeli komuś zdarzy się sięgnąć po "Podpalić Gazę" Ewy Jasiewicz i konieczne będzie podanie odtrutki (bo sam/-a z jakichś względów oczyścić organizmu nie będzie w stanie)  -- z czystym sumieniem mogę polecić "Arab strzela, Żyd się cieszy" Pawła Smoleńskiego . Każde z 18 opowiadań składających się na reportaż ma co najmniej dwie wspólne cechy -- tytuł jest nazwą miasta / miejscowości, której dotyczy rozmowa, każda część ma również swojego "bohatera", który za pośrednictwem Pawła Smoleńskiego oprowadza czytelnika po Izraelu widzianym jego oczami. Świat przedstawiony przez autora jest widziany ze specyficznej perspektywy -- jego rozmówcami (a zarazem bohaterami jego książki) są Arabowie, obywatele Izraela. Ludzie na pograniczu, rozerwani między światem wspomnień a próbą znalezienia swojego miejsca w swoim państwie. - Gdy ktoś krzyczy "zniszczyć Gazę", czuję złość. Gdy słyszę "zniszczyć Izrael", też jestem zły. Nie rozum...

Przywództwo bez władzy, czyli resonant leadership

Obraz
Książkę wyciągnąłem z podręcznej biblioteczki INSPRO (zrozumienie dla potrzeb czytelniczych okazał +Wojciech Makowski ), za co jemu oraz im z tego miejsca serdecznie dziękuję. Przeczytawszy tytuł oraz rzuciwszy okiem na treść spodziewałem się raczej czegoś innego, ale tutaj przychodzi czas na lekcję numer jeden -- jeżeli nie jesteś pewien zawsze przeczytaj oryginalny tytuł książki. Zawsze. W jaki cudowny sposób resonant leadership  mogło stać się dla kogoś przywództwem bez władzy  wiedzą chyba tylko ci, którzy wpadli na pomysł szklanej pułapki  czy wirującego seksu . Jeżeli zaś chodzi o meritum, czyli treść. Napisane bardzo przystępnym językiem, zilustrowane wieloma przykładami (które -- ze względu na ich bohaterów -- zdecydowanie bardziej pasują do  resonant leadership niż przywódctwa bez władzy ), generalnie naprawdę w porządku gdyby nie to, że nieco przegadane. Cóż, czuć w tym mocno ducha kraju Harvard Business School  (swoją drogą -- ...

Kochaj Rewolucję!

Obraz
Dwudziestotrzyletni matematyk Gleb Nierżin, idealista, pragnący z całego serca nieść wszechświatową rewolucję komunistyczną trafia prosto pod rozpędzony pociąg historii, który wciąga wszystkich zawsze, mając za nic ich plany, przekonania i ambicje. Agresja III Rzeszy na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich zastaje go w Moskwie. Na ulicach już pojawiły się gazety z dwudziestego trzeciego czerwca - jakże niepodobne do swoich beztroskich sióstr z dwudziestego drugiego! Jeszcze wczoraj, między wierszami widniało milczące poparcie dla Niemców i nikt nie podejrzewał tego, co dzisiaj wykrzyknęły ponure, czarne nagłówki bezspornej "Prawdy" - że Europa jęczy pod butami niemieckiego okupanta. [s. 15] Szybko okazuje się, że wcześniejsze zaklasyfikowanie go na przymusowych badaniach wojskowych jako "niezdolnego do służby w czasie pokoju, w czasie wojny - służba na tyłach" nie było najlepszą z rzeczy, jaką mogła spotkań Nierżina. Po aresztowaniu przez służ...