Posty

Zły

Obraz
Od razu po "Dzieciach wolności" Marca Levy'ego wziąłem do ręki "Złego" Leopolda Tyrmanda, którego dostałem od warszawskiej Kaś [dziękuję! ;] ] z jedną adnotacją "najważniejsza powieść dla warszawiaków" oraz jedną dedykacją "trochę Warszawy i miejskiego folkloru dla moich łodzian". Cóż, wpisy od Kaś to dla mnie wystarczająca rekomendacja, a że Warszawę zna i kocha, to i wie co o niej pisze ;-) Z powieści Tyrmanda Warszawa aż się wylewa. Miałem sporo przyjemności z wyobrażania sobie miejsc, w których odgrywały się kolejne sceny i wydarzenia, zaś dla osoby z Warszawy, znającej to miasto jeszcze lepiej niż ja, może być to naprawdę fajna przygoda. Niewątpliwą zaletą "Złego" jest to, że Tyrmand opowiadając o Warszawie lat '50 XX wieku sam w tej Warszawie mieszkał. Pisząc "Złego" od maja do grudnia 1954 roku nie musiał zastanawiać się nad szczegółami rzeczywistości tego czasu -- opisywał Warszawę dokładnie taką, jak...

Dzieci wolności

Obraz
Z "Dziećmi wolności" Marca Levy'ego (kolejnej książce zgarniętej za grosze z półki w Realu ) mam pewien problem. Z jednej strony pomysł opisania działalności francuskiego  Résistance z perspektywy wspomnień zaledwie dwudziestoletniego chłopaka wydaje mi się (mimo wszystko) fajną ideą. Opowieść, podzieloną na trzy rozdziały (odpowiadające trzem kolejnym okresom w życiu Jeannota -- ojca autora książki, jego brata Cloude'a i ich współtowarzyszy i współtowarzyszek z 35. brygady Résistance), czytało się całkiem płynnie, jak na poruszaną tematykę nawet nie aż tak bardzo obciążała psychikę -- choć opisy realiów codziennego życia w pogrążonej w wojnie Francji dawały do myślenia. Z drugiej zaś strony cała opowieść "naładowana" problemami życia francuskiej młodzieży z ruchu oporu wydawała się w wielu miejscach taka... nijaka. Poczynając od opisów kolejnych "miłostek" głównego bohatera (które pojawiały się i znikały bez zgłębiania tematu i znaczących ...

Arab strzela, Żyd się cieszy

Obraz
Jeżeli komuś zdarzy się sięgnąć po "Podpalić Gazę" Ewy Jasiewicz i konieczne będzie podanie odtrutki (bo sam/-a z jakichś względów oczyścić organizmu nie będzie w stanie)  -- z czystym sumieniem mogę polecić "Arab strzela, Żyd się cieszy" Pawła Smoleńskiego . Każde z 18 opowiadań składających się na reportaż ma co najmniej dwie wspólne cechy -- tytuł jest nazwą miasta / miejscowości, której dotyczy rozmowa, każda część ma również swojego "bohatera", który za pośrednictwem Pawła Smoleńskiego oprowadza czytelnika po Izraelu widzianym jego oczami. Świat przedstawiony przez autora jest widziany ze specyficznej perspektywy -- jego rozmówcami (a zarazem bohaterami jego książki) są Arabowie, obywatele Izraela. Ludzie na pograniczu, rozerwani między światem wspomnień a próbą znalezienia swojego miejsca w swoim państwie. - Gdy ktoś krzyczy "zniszczyć Gazę", czuję złość. Gdy słyszę "zniszczyć Izrael", też jestem zły. Nie rozum...

Przywództwo bez władzy, czyli resonant leadership

Obraz
Książkę wyciągnąłem z podręcznej biblioteczki INSPRO (zrozumienie dla potrzeb czytelniczych okazał +Wojciech Makowski ), za co jemu oraz im z tego miejsca serdecznie dziękuję. Przeczytawszy tytuł oraz rzuciwszy okiem na treść spodziewałem się raczej czegoś innego, ale tutaj przychodzi czas na lekcję numer jeden -- jeżeli nie jesteś pewien zawsze przeczytaj oryginalny tytuł książki. Zawsze. W jaki cudowny sposób resonant leadership  mogło stać się dla kogoś przywództwem bez władzy  wiedzą chyba tylko ci, którzy wpadli na pomysł szklanej pułapki  czy wirującego seksu . Jeżeli zaś chodzi o meritum, czyli treść. Napisane bardzo przystępnym językiem, zilustrowane wieloma przykładami (które -- ze względu na ich bohaterów -- zdecydowanie bardziej pasują do  resonant leadership niż przywódctwa bez władzy ), generalnie naprawdę w porządku gdyby nie to, że nieco przegadane. Cóż, czuć w tym mocno ducha kraju Harvard Business School  (swoją drogą -- ...

Kochaj Rewolucję!

Obraz
Dwudziestotrzyletni matematyk Gleb Nierżin, idealista, pragnący z całego serca nieść wszechświatową rewolucję komunistyczną trafia prosto pod rozpędzony pociąg historii, który wciąga wszystkich zawsze, mając za nic ich plany, przekonania i ambicje. Agresja III Rzeszy na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich zastaje go w Moskwie. Na ulicach już pojawiły się gazety z dwudziestego trzeciego czerwca - jakże niepodobne do swoich beztroskich sióstr z dwudziestego drugiego! Jeszcze wczoraj, między wierszami widniało milczące poparcie dla Niemców i nikt nie podejrzewał tego, co dzisiaj wykrzyknęły ponure, czarne nagłówki bezspornej "Prawdy" - że Europa jęczy pod butami niemieckiego okupanta. [s. 15] Szybko okazuje się, że wcześniejsze zaklasyfikowanie go na przymusowych badaniach wojskowych jako "niezdolnego do służby w czasie pokoju, w czasie wojny - służba na tyłach" nie było najlepszą z rzeczy, jaką mogła spotkań Nierżina. Po aresztowaniu przez służ...

O sobie samym. Jan Karski.

Obraz
  Po  niedokończonym "Tako rzecze Zaratustra" przyszła pora na odtrutkę, zaś niezawodna M. podsunęła mi pod nos nówkę -- zapis rozmów z Janem Karskim, wyemitowanych w Głosie Ameryki (książka wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN w tym roku, przedmowa napisana przez autora jest z sierpnia). Cóż, chyba musiałem jej sporo opowiadać o wrażeniach po spotkaniu w ramach promocji projektu Jan Karski -- powrót bohatera . Karski to nie był człowiek, obok którego dało się przejść zupełnie obojętnie. Ferował ostre wyroki, przez co zaszedł za skórę wielu ludziom, zaś jego historia nie wybiła się tak, jak historia innego znanego kuriera (swoją drogą sam Karski miał tego świadomość, co nie przeszkadzało mu pozostawać przy swoich kontrowersyjnych poglądach). Od wskrzeszenia Polski pod koniec pierwszej wojny światowej aż do jej zgonu w następstwie drugiej wojny światowej raz tylko dane było Polakom zdecydować samodzielnie o swoim losie. Było to podczas wojny polsko-bolszewiskie...

Tako rzecze Zaratustra

Obraz
Człowiek chciał trochę popróbować kultury przez duże K., a że od lat gdzieś po głowie kołatało się stwierdzenie Also sprach Zarathustra ("Tako rzecze Zaratustra"), toteż postanowiłem wziąć i spróbować. Pomocną dłoń wyciągnęła fundacja Nowoczesna Polska , prowadząca kapitalny projekt wolnelektury.pl ( polecam! ). Pobrawszy ze strony elektroniczną wersję dzieła Friedricha Nietzschego (do przeczytania także bez pobierania na dysk) przystąpiłem do. Na samym początku wielka uciecha, bo i znajome "Bóg umarł", i o człowieku między zwierzęciem a nadczłowiekiem, na linie nad przepaścią Gdy Zaratustra sam pozostał, rzekł do swego serca: „Czyżby to było możliwe! Wszak ten święty starzec nic jeszcze w swym lesie nie słyszał o tym, że Bóg już umarł!” Jednak później było już tylko gorzej. Być może nie zostałem wyposażony w dar zrozumienia mędrkowania filozofów , kiedy to spośród miliona porad, złotych sentencji, wskazówek o odrzuceniu człowieka i skierowa...