Posty

Kochaj Rewolucję!

Obraz
Dwudziestotrzyletni matematyk Gleb Nierżin, idealista, pragnący z całego serca nieść wszechświatową rewolucję komunistyczną trafia prosto pod rozpędzony pociąg historii, który wciąga wszystkich zawsze, mając za nic ich plany, przekonania i ambicje. Agresja III Rzeszy na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich zastaje go w Moskwie. Na ulicach już pojawiły się gazety z dwudziestego trzeciego czerwca - jakże niepodobne do swoich beztroskich sióstr z dwudziestego drugiego! Jeszcze wczoraj, między wierszami widniało milczące poparcie dla Niemców i nikt nie podejrzewał tego, co dzisiaj wykrzyknęły ponure, czarne nagłówki bezspornej "Prawdy" - że Europa jęczy pod butami niemieckiego okupanta. [s. 15] Szybko okazuje się, że wcześniejsze zaklasyfikowanie go na przymusowych badaniach wojskowych jako "niezdolnego do służby w czasie pokoju, w czasie wojny - służba na tyłach" nie było najlepszą z rzeczy, jaką mogła spotkań Nierżina. Po aresztowaniu przez służ...

O sobie samym. Jan Karski.

Obraz
  Po  niedokończonym "Tako rzecze Zaratustra" przyszła pora na odtrutkę, zaś niezawodna M. podsunęła mi pod nos nówkę -- zapis rozmów z Janem Karskim, wyemitowanych w Głosie Ameryki (książka wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN w tym roku, przedmowa napisana przez autora jest z sierpnia). Cóż, chyba musiałem jej sporo opowiadać o wrażeniach po spotkaniu w ramach promocji projektu Jan Karski -- powrót bohatera . Karski to nie był człowiek, obok którego dało się przejść zupełnie obojętnie. Ferował ostre wyroki, przez co zaszedł za skórę wielu ludziom, zaś jego historia nie wybiła się tak, jak historia innego znanego kuriera (swoją drogą sam Karski miał tego świadomość, co nie przeszkadzało mu pozostawać przy swoich kontrowersyjnych poglądach). Od wskrzeszenia Polski pod koniec pierwszej wojny światowej aż do jej zgonu w następstwie drugiej wojny światowej raz tylko dane było Polakom zdecydować samodzielnie o swoim losie. Było to podczas wojny polsko-bolszewiskie...

Tako rzecze Zaratustra

Obraz
Człowiek chciał trochę popróbować kultury przez duże K., a że od lat gdzieś po głowie kołatało się stwierdzenie Also sprach Zarathustra ("Tako rzecze Zaratustra"), toteż postanowiłem wziąć i spróbować. Pomocną dłoń wyciągnęła fundacja Nowoczesna Polska , prowadząca kapitalny projekt wolnelektury.pl ( polecam! ). Pobrawszy ze strony elektroniczną wersję dzieła Friedricha Nietzschego (do przeczytania także bez pobierania na dysk) przystąpiłem do. Na samym początku wielka uciecha, bo i znajome "Bóg umarł", i o człowieku między zwierzęciem a nadczłowiekiem, na linie nad przepaścią Gdy Zaratustra sam pozostał, rzekł do swego serca: „Czyżby to było możliwe! Wszak ten święty starzec nic jeszcze w swym lesie nie słyszał o tym, że Bóg już umarł!” Jednak później było już tylko gorzej. Być może nie zostałem wyposażony w dar zrozumienia mędrkowania filozofów , kiedy to spośród miliona porad, złotych sentencji, wskazówek o odrzuceniu człowieka i skierowa...

Kooperatywa

Obraz
Książkę dostałem już dość dawno temu, w zasadzie nawet trudno mi sobie przypomnieć od kogo. Być może od Szymona , chociaż gdzieś się to w pamięci zatarło. Jednak od kogokolwiek -- dziękuję. Książka na półce -- jak to się czasami mówi -- dojrzewała, chociaż może to ja dojrzewałem do jej przeczytania. Tak czy siak, coś się w tym czasie na pewno działo. Konstytucja demokratyczna jest to tylko forma prawna, która sprzyja rozwojowi wolności; ale cała treść demokracji, jej rzeczywista siła i rzeczywista ochrona swobód ludzkich pochodzić musi od samego społeczeństwa, od jego kultury demokratycznej. Tam tylko, gdzie w życiu społecznym przejawia się szeroka tolerancja, odraza do narzucania komuś przemocą swoich przekonań i zwyczajów; gdzie ludzie umieją samodzielnie urządzać wszystkie swoje sprawy; gdzie czynnikiem publicznego życia nie jest nakaz i przemoc, ale solidarność i dobra wola - tam tylko demokracja istnieje naprawdę. [s. 104-105] Jedno jednak trzeba przyznać -...

Auschwitz - medycyna III Rzeszy i jej ofiary

Obraz
Książka Ernsta Klee była dla mnie kontynuacją tematu z pracy Vivien Spitz . Tym razem jednak autor był niejako z wewnątrz -- Niemiec, urodzony w czasie wojny, dla którego zmaganie się z tematyką Holokaustu to nie tylko zderzenie z brutalną, obcą rzeczywistością, ale także fragment własnej pamięci historycznej i tożsamości. Tożsamości odrzuconej. Rządzący Trzecią Rzeszą oferowali lekarzom coś niesłychanie kuszącego, coś, co do tamtej pory nie istniało: zamiast świnek morskich, szczurów, królików mogli do swych doświadczeń wykorzystywać ludzi, masowo. [s. 7] Autor od razu, niemal bezkompromisowo zaznacza swoje stanowisko, "rozprawiając się" z przedstawioną w dalszej części książki rzeczywistością. Medycyna w czasach narodowego socjalizmu oznacza eliminację ludzi uznanych za nieużytecznych. (...) Na rampie w Auschwitz stoją lekarze. [s. 6] I mocne uderzenie w splot [ treść oraz układ tekstu oryginalne ] Wskazówka Lekarze, o których mowa w tej książce, ...

Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach

Obraz
Niemcy wcale nie byli pierwsi. Przypadki dokonywania eksperymentów na ludziach -- bez zachowania zasad chroniących ich godność osoby ludzkiej -- były dokonywane już dużo wcześniej na terenie Stanów Zjednoczonych. W 1800 r. na amerykańskim południu dr Thomas Hamilton z Georgii umieścił niewolnika w piecu do pieczenia, celem przeprowadzenia eksperymentu ze skutkami przegrania organizmu. [s. 22] Niemcy nie byli też ostatni. Współpraca między opresyjnym aparatem państwa a medycyną rozwijała się w stalinowskim oraz poststalinowskim Związku Radzieckim, zaś historia Iwana Bezdomnego z powieści Bułhakowa nie jest w żadnym wypadku fantasmagorią rosyjskiego pisarza . Jednak to nazistowskie Niemcy doprowadziły proces eksterminacji do perfekcji, tworząc sprawnie działającą maszynę do zabijania. Czasami sami będąc tą sprawnością zaskoczeni. Psychiatrzy i inni lekarze, aby zwiększyć wydajność, zaczęli współpracować w profesjonalnej i koleżeńskiej atmosferze. W ciągu niespełna dwóch ...

Partycypacja. Przewodnik Krytyki Politycznej

Obraz
Partycypacja jest trendy! , jak rozpoczynają w kolejnym Przewodniku Krytyki Politycznej Przemysław Sadura i Asia Erbel . W zasadzie to, czy jest ona trendy (co zapewne wykorzystali autorzy i autorki tej pracy zbiorowej, tym samym zachęcając mnie do nabycia), czy też stanowi pewnego rodzaju "potrzebę (chwili?)", staje się obojętne w kontekście tego, że po prostu jest . Ilość vel liczba jej kontekstów, aspektów, rodzajów i odmian rzeczywiście przywraca o zawrót w głowie, co skutecznie unaocznia treść w/w publikacji. W zasadzie niemożliwością jest krótkie odniesienie się do całości. Przewodnik po partycypacji jest zbiorem autorskich tekstów, w których "uczestnictwo" rozciąga się od przestrzeni publicznej, przez miejski modal share , sztukę aż do zagadnień związanych z funkcjonowaniem zakładów pracy. Każdy z tych elementów ma swoje prawa. Przewodnik na dobrą sprawę nie jest tym, co najczęściej mamy w szufladce pod tym hasłem -- nie prowadzi za rękę, wskazują...