Życie między budynkami
Już dość dawno temu, bo od 1960 roku kilkadziesiąt lat zdążyło minąć, pewien duński architekt i urbanista Jan Gehl ukończył Królewską Duńską Akademię Sztuk . W tym też czasie -- jak sam opowiada -- miał spotykać się z kobietą, z wykształcenia psycholożką, która zadała mu jedno, proste pytanie -- dlaczego wy, architekci, nie zajmujecie się ludźmi ? [ 1 ] Funkcjonaliści nie wspomnieli o psychologicznych i społecznych aspektach projektowania budynków. [s. 45] Gehl miał wtedy wrócić na uniwersytet i zacząć badać tę kwestię uznając, że ma ona w tym zupełną rację -- i tak zaczęła się historia jednego z najbardziej znanych, współczesnych urbanistów na świecie. Pytanie to -- może nieco dziwne z dzisiejszego punktu widzenia -- tamtym czasie było jak najbardziej zasadne. I rzeczywiście prawie nikt z projektujących lub przebudowujących wówczas miasta na serio go sobie nie zadawał, ewentualnie nie brał pod uwagę refleksji płynących z uzyskanych odpowiedzi. W architekturze i...