Władca much
Gdybym chciał opisać rzeczywistość ujętą we Władcy Much Williama Goldinga (wydanej po raz pierwszy 17 września 1954 r.), najchętniej użyłbym trzech elementów, które ta książka w swoim przesłaniu wyprzedziła -- późniejszej o niemal dekadę teorii banalności zła Hannah Arendt (sformułowanej w pracy Eichmann w Jerozolimie: rzecz o banalności zła z 1963 r.), serii eksperymentów Milgrama z 1961 i 1962 r. [ 1 ] oraz młodszego o dekadę Eksperymentu więziennego Philipa Zimbardo z 1971 roku. Co prawda dystopijna rzeczywistość bezludnej wyspy zastąpiła rzeczywistość wojenną, zaś przypisanie ról (eksperyment prof. Zimbardo ) odbyło się w sposób "naturalny" (przez podział grupy młodych bohaterów na dowodzących i dowodzonych , opartego -- jak się wydaje -- na sile autorytetu i autorytecie siły), to jednak wyraźnie zarysowane elementy powszechności zła pozwalają na podjęcie próby zmierzenia się z przytoczonymi odniesieniami. Ach, i oczywiście tym razem nie chodziło o dorosł...