Krzyż i koło. Z historii symboliki chrześcijańskiej
Świąteczna chwila oddechu i między jednym, drugim, trzecim a kolejnym świątecznym posiłkiem ( nie jesteś głodny? zjedz jeszcze kawałek... ) udało mi się dokończyć "Krzyż i koło: z historii symboliki chrześcijańskiej" Borisa Uspienskiego. Jeżeli zachować prosty (być może jedynie stereotypowy) podział na zachodni oraz wschodni styl prac naukowych, książka Borisa Andriejewicza plasuje się zdecydowanie mocno na wschód ( gdzie musi być jakaś cywilizacja ) -- najeżona danymi oraz tekstami źródłowymi tak, że przebrną pewnie jedynie totalne freaki lub studenci przed ważnym egzaminem (podpowiem: studia dawno mam za sobą). Chyba pierwszy raz spotkałem się z pracą, gdzie na 140 stron tekstu przypada drugie tyle stron z przypisami -- które z kolei (ze względu na ich objętość oraz ulokowanie na... hm.. końcu książki?) zacząłem czytać po skończeniu części zasadniczej. Jednak warto sięgnąć po te "dodatkowe" 140 stron, jest tam kilka dobrych komentarzy oraz fragmentów t...