Podpalić Gazę
Ta pierwsza książka Ewy Jasiewicz -- będąca dla mnie swego rodzaju mentalnym powrotem do kwestii bliskowschodnich -- była bardziej rozczarowaniem niż kawałkiem dobrej publicystyki (reportażu). Można pominąć już kwestię, która była wielokrotnie przegadana w przypadku tej publikacji -- [niemalże żenującej] jednostronności relacji. Nie to, żebym odmawiał autorce prawa do takiego spojrzenia, tudzież jego zawarcia w formie książki. Po prostu (jako czytelnik) spodziewałem się czegoś znacznie lepszego i znacznie głębszego. Warto przy tym wspomnieć, że kwestię sporu między Fatahem a Hamasem autorka opisuje (jak na tę książkę) bardzo wnikliwie, przeplatając wypowiedzi jednej i drugiej strony. Jak sama to określiła na stronie 257: "Jest to zatem próba przeciwdziałania asymetrii informacyjnej". Skrócenie publikacji o połowę na pewno podziałało by na jej korzyść; tym bardziej, że "w drugiej części" poza wyliczaniem liczby zabitych w poszczególnych miejscowościac...